• Podsumowanie auta
  • Fiat Cinquecento (od 1991 do 1998)
  • w klasie samochodów:
  • Auta najmniejsze
  • na podstawie liczby ocen:
  • 1390
Fiat Cinquecento (od 1991 do 1998)
Czy oceniający kupiliby ten model jeszcze raz?
(na podstawie 331 ocen)
TAK (52%)
NIE (48%)
Co najbardziej zaskoczyło pozytywnie oceniających?
  • Karoseria
  • 52%
  • Silnik
  • 29%
  • Układ hamulcowy
  • 11%
Uciążliwe usterki zgłaszane przez oceniających:
  • Silnik
  • 70%
  • Zawieszenie
  • 38%
  • Karoseria
  • 29%
  • Średnia ocena:
  • (3.52)
  • Średnia ocena dla klasy:
  • (3.91)
  • Mechanika
  • Silnik:
  • (3.26)
  • Skrzynia biegów:
  • (3.22)
  • Układ jezdny:
  • (3.63)
  • Komfort
  • Widoczność:
  • (4.40)
  • Ergonomia:
  • (3.52)
  • Wentylacja i ogrzewanie:
  • (3.51)
  • Przestrzeń wewnątrz auta:
  • (3.51)
  • Wyciszenie:
  • (2.84)
  • Ekonomiczność
  • Koszty utrzymania:
  • (3.68)
  • Stosunek jakość/cena:
  • (3.77)
  • Niezawodność
  • Drobiazgi:
  • (3.37)
  • Poważne usterki:
  • (3.48)
  • Typowe słabe punkty:
  • Zobacz listę
  • Diagnozy usterek:
  • Zobacz listę

Filtrowanie ocen - wybierz kryteria

Rodzaj nadwozia

Silnik i/lub lata produkcji

  • silnik:
  • lata produkcji:
  •  

Pokaż oceny/komentarze

  • oceny:
  • chronologicznie od najdłuższych komentarzy
  • komentarze:
Autor/Ocena Samochód/Komentarz (Całokształt)
Szczenin
2011-01-03
 (2.15)
Mialem te auto 1,5 roku i to byl najgorszy okres w moim zyciu Czesci co prawda tanie ale razy 30 usterek uzbiera sie pokazna sumka W sumie kupilem go i wlozylem w niego drugie tyle na naprawy Najgorsze ze gasl mi nawet w trasie przy 110 km/h wiec trzeba bylo sie modlic 2 razy spalila mi sie cewka zaplonowa jadac w trasie, padala elektryka oraz czujnik walu i wiele innych rzeczy Gaznik to chyba najgorsza rzecz w tym aucie - NIEDOWYREGULOWANIA Po awariach podczas jazdy pchalem go juz chyba na kazdym skrzyzowaniu w moim miescie Na holu zrobil wiecej kilometrow niz jadac o wlasnych silach Smochod nieprzewidywalny Padl mi na grzybach - 30 km od miasta, pod blokiem, pod miejscem pracy, w kazdym mozliwym punkcie w moim miescie - na pasach na parkingu Zlodzieje daleko by nim nie ujechali Po zatym wyprzedzanie tym autem to najwieksza niewidaoma czy dojedziesz do celu Najlepiej wyprzedac nim traktory i rowery Tir jadacy ok 90 jest na prostej nieosagalny chyba ze sie jedzie z gorki to mozna nawet jakis pojazd jadacy 100 km/h wyprzedzic ale tutaj juz przydaje sie modlitwa i cierpliwosc poniewaz te wyprzedzanie trwa ok 1 minuty Raz jak padl to juz na amen 10 fachowcow nie wiedzialo o co chodzi bo wszystko bylo ok a samochod nie jezdzil! Podejzewam ze nikt nie potrafil zrobic i wyregulowac gaznika Auto stalo 3 miesiace w roznych warsztatach i zlitowalem sie pewnego dnia nad mechanikami i soba i sprzedalem je jako po awarii za pare groszy Nigdy wiecej fiata... Jedyny plus tego auta to dobra widocznosc i ocynkowane blachy - zero rudego Na podniesienie cisnienia wole wypic kawe niz jezdzic tym autem bo mozna na zawal pasc...
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1997 r., 100000 km
DoCent
2010-09-24
 (4.00)
Za całokształt zasłużona 4 z plusem, samochodzik tani w utrzymaniu, tanie części nie jest awaryjny ze względu na swoją prostotę konstrukcji i brak elektroniki. Z napraw- uszczelka pod głowicą,- koszt 200zł z częściami i robocizną, kompletne sprzęgło 400 zł z robocizną(samo sprzęgło około 2oo zł) i to były najdroższe naprawy. Poza tym klocki, płyny, bak (stary przerdzewiał)tłumik, generalnie koszt napraw z robocizną przeważnie około 100-150 zł. W ciągu tego roku tylko sprzęgło- stare się ślizgało.Samchód mało awaryjny, gaźnik AISAN- bardzo dobrze mi się na nim jeździ, a jego zła opinia to to bzdura- trzeba tylko dbać o wężyki- zabezpieczać i okręcać taśmą izolacyjną tam gdzie dotykają do innych częci bo się przecierają. Jak dasz tak masz. Spalanie dobre, przy normalnej jeździe bez oszczędzania około 6 litrów benzyny w lato, w zimę 6,5-7,0 na krótkich odcinkach. Generalnie auto warte zakupu,ale tylko zadbane- wtedy posłuży nam dobrze. Za taką cenę taniej wychodzi tylko rower.Po złożeniu tylnej kanapy mamy 810 litrów bagażnika. Woziłem różne ciężkie rzeczy- po drodze na dołkach i ani razu nie zajęknął.Bezpieczniejszy od Tico, lepiej trzyma się na zakrętach, trwalsze. Moc silnika- cóż to tylko 700 ccm, nie ma co wymagać osiągów Ferrari, jedna V-max osiągnąłem nim 132 km\\h więc nie jest źle jak na tą pojemność. Szczerze polecam zadbane egzemplarze- będziecie zadowoleni.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1996 r., 125000 km
vecto pokaż Email »
2011-02-13
 (4.62)
Fiat Cinquecento 899 z gaźnikiem rocznik 1994 (uwaga do Administratora - na tej stronie jest błąd sugerujący lata produkcji tej wersji 1991-1993), 41 KM, przebieg 136700 km. Kupiłem to auto rok temu za 2000. Poprzedni właściciele nic przy nim nie robili, więc musiałem dołożyć ponad drugie tyle, by doprowadzić Cienkusia do porządku. Wielki PLUS - nigdy od momentu zakupu nie odmówił posłuszeństwa, a naprawy robię powoli i sukcesywnie, w miarę możliwości finansowych. Cienkuś służy jako auto rodzinne - mam żonę i małe dziecko, a drugie w drodze. Wiele osób mnie pytało, czemu nie kupiłem za tę cenę auta zachodniego "od dziadka z Niemiec bez wypadku". Otóż chciałem by auto służyło rodzinie, a nie okazało się złomem po jakimś wielkim wypadku. Zaletą Cinquecento jest naprawdę ładna sylwetka, dobrze rozplanowana deska, super widoczność (nauczyłem się nim jeździć, to moje pierwsze auto). Minusem jest mały bagażnik, no ale w końcu mamy do czynienia z małym autem. Części są tanie i dostępne. Lekko chodzi kierownica - znajomy nawet myślał, że CC ma wspomaganie! Ogrzewanie i wentylacja bez zarzutu. Kolejną zaletą jest dzielona tylna kanapa - część można złożyć i mamy 3-osobową bagażówkę. Auto na trasie fajnie przyspiesza, a w mieście wszędzie zaparkuje. Zdecydowanie polecam Cienkusia wszystkim, którzy nie należą do bogatych a potrzebują niezawodnego auta.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1994 r., 136000 km
Viito
2007-09-14
 (3.92)
Za całokształt zasłuzona 4, nawet dodam od siebie, że dałbym 4 z plusem. Auto można kupić teraz za grosze, jak sie poszuka, to można znaleźć dobrze utrzymany egzeplarz za 2 tys zł, a nawet i mniej. Ja za swojego dałem w tym roku 2 tys zł. Za tę cenę myslę, że autko jest warte zakupu. Wczesniej miałem Poloneza również z 1995 roku kupionego od pierwszego własciciela, który dbał o auto, serwisoawł go w ASO, nie zażynał silnika, a jednak auto było w duzo gorszym stanie. Blacha jak to w polonezie rdzewiała prawie, że w oczach, silnik miał 170 tys km przebiegu i żarł już tyle oleju, ze trzeba mu było miesiecznie dolac ponad litr, a silnik nie miał żadnych wycieków, a przy odpalaniu zimnego silnika robił niebieską zasłonę dymną za sobą. :) A w cieniasku silniczek ma przebieg 150 tys km i sprawuje sie bardzo dobrze, nie żre oleju i jest dynamiczniejszy jak w poldku. Tak samo z blachą, która w cieniasach jest ocynkowana i praktycznie nie rdzewieje, co najwyżej może gdzieniegdzie wyjsc jakies bardzo drobne ognisko rdzy, którego bardzo łatwo sie pozbyc. Jak dla mnie autko bardzo fajne za taka kwotę.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1995 r., 150000 km
foccuss
2010-07-14
 (2.92)
Moje pierwsze auto i chyba pomimo opinii innych kierowcow ktorzy maja inne modele z wloskiej stajnii fiata nigdy juz nie wroce do tej marki. Moje CC to przede wszystkim gaznik AISANa.. slyszalem dobre opinie o naszych krajowych gaznikach ale co ja mialem problemow z tym czyms z japonii to jest poezja. Strasznie awaryjna skrzynia biegów.. Napewno czesc problemow, ktore mialem z tym autkiem to efekt mojego ostrego sposobu jazdy.. no a tu jak wiadomo 700 to nie auto sportowe. Nie zmienia to jednak faktu, ze byla to dla mnie skarbonka bez dna.. regeneracje gaznika, wymiana zawieszenia, ciagle naprawy skrzynii, wymiana sprzegla.. Przez ostatnie miesiace u mechanika zostawilem majatek. Napewno na plus tego auta oceniam karoserie podwojnie ocynkowana (zero sladow korozji). Polecam jako pierwsze auto, dobrze sie prowadzi. Mojego nie sprzedalem (stary dziadek wymusil mi pierwszenstwo, co za tym idzie caly przod zgnieciony i cena naprawy przewyzszala koszt auta). przejechalem na moim egzemplarzu 30 tys km i byly to napewno ciekawe przejadzki w moim zyciu ; )
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1996 r., 110000 km
mosfet
2011-01-15
 (3.92)
Ocena końca ode mnie to 4. Myślę, że te auto jest świetne. Mimo dużych mrozów ja rano drapałem szyby z lodu, wsiadałem i jechałem, a moi sąsiedzi musieli swoje nowe TDI i HDI zostawić pod domem. Tak to już jest. Auto nigdy mnie nie zawiodło. Codzienne dojazdy do pracy + weekendowa trasa do szkoły + weekendowe wypady gdzieś tam i nigdy nie było żadnego ale, a co najlepsze to auto od wymiany oleju nie zużyło go ani grama. Wszyscy tak narzekają na te auta, ale ja chyba się popłacze jak będę musiał go zmienić z jakiegoś powodu. Te auto ma coś w sobie, niby powolne, bez przyspieszenia, ale jak się śpieszę i mu powiem \"no dajemy tą ciężarówkę\" to dostaje jakiegoś kopa i wyprzedzam cokolwiek to jest przede mną. Już kilku na trasie robiło wielkie oczy jak ich wyprzedziłem, albo zdarzało się, że delikwent którego wyprzedziłem na trasie potem jechał za mną kilkanaście kilometrów aż na stacje żeby zapytać się jaki tam mam silnik, oczywiście nie uwierzył dopóki nie podniosłem maski.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1997 r., 104000 km
giant
2008-10-31
 (3.23)
Posiadam wersje Soleil z rozsuwanym szmacianym dachem.Dach lekko sparciały i przydałobysię go odnowić.Poza tym od auta w wersji (bądź co bądź) sportowej oczekiwałem czegoś więcej.Jeżdże nim miesiąc i tak się zastanawiam jak dopiero muszą jeździć słabsze wersje.Auto może zadowolić jak się człowiek przesiada z malucha.Ale wystarczy tylko,że rok czasu pojeździłem całkiem seryjnym/cywilnym Civic\'iem (nie mówie już o CRXie) i już sportowy CC wydaje mi się jedną wielką lipą.Do tego spalanie,które potrafi człowieka na prawde wyprowadzić z równowagi.Miejsca w tym mało.Jak się zapomni o spalaniu,to całkiem fajnie się tym jeździ po mieście.Poza miastem jest słaby i ciasny.Ogólnie polecam,ale tylko za jakąś symboliczną kwotę i na pewno nie jako auto rodzinne.Trzeba przyznać,że ma całkiem dobre światła.Poza tym moim zdaniem powinien być trochę twardszy jeszcze,albo chociażmieć mniejszy skok zawiechy,bo w zakrętach (szczególnie szybszych) normalnie go wyrzuca.
pełna ocena Hatchback 3d, 1.1 Sporting 54KM, 1996 r., 175000 km
Łukasz
2009-12-25
 (3.77)
Pojazd praktycznie bezawaryjny (mowa o 900), należy jedynie tankować i pamiętać o podstawach a na miejsce zawsze dojedziesz. Bardzo tanie, łatwo dostępne części, mnustwo zamienników. Złomowce pękają w szwach od dobrych części sprzedawanych za grosze. Z naprawą poradzi sobie nawet kobieta wystarczy książka obsługi lub internet. Dużym plusem jest spalanie w mieście 7-7,5l natomiast na trasie 5-5,5l GAZU !!!! Auto specjalnych osiągów nie posiada ale wystarcza na normalną jazdę a na trasie nawet na wyprzedzanie innych. Ja na gazie cisłem 150km/h i poszedł by jeszcze tylko że jechałem z dziewczyną :(. Cienki dobrze trzyma się drogi, jest dość szeroki, w środku wystarczająco miejsca. Autko idealne do miasta małe, zwrotne wszędzie się wciśnie świetnie sobie radzi również na bezdrożach i w trudnym terenie nie jest to Hamer ale sobie radzi tylko raz mnie wyciągali traktotem bo koła znikły w błocie
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1996 r., 232000 km
Lukro
2008-01-02
 (3.92)
Poza drobiazgami autko bezawaryjne, nigdy mnie nie zawiódł, zawsze dojechałem na miejsce. Zero problemów z odpalaniem w zime nawet przy dużych mrozach. Tanie łatwo dostępne części oraz prosta budowa pozwalają na przeprowadzenie samodzielnych napraw (wystarczy książka obsługi i porady z forum;) oszczędzimy na warsztatach). Dużym plusem jest karoseria, stoi 9 lat pod chmurką i zero rdzy. Osiągów specjalnych nie posiada ale wystarcza na normalną jazdę przy umiarkowanym apetycie na paliwo, przy oszczędnej jeździe łatwo zejśc poniżej 5l/100. Autko idealne do miasta, małe zwrotne mieści się idealnie w alejkach blokowisk. W trasie też sobie radzi dużo lepiej niz np tico które przy większych nierównościach i koleinach wpada w turbulencje; ) Cieniak jest trochę szerszy i lepiej miesci sie w koleiny. Polecam dla młodych kierowców i tym którzy potrzebują taniego w eksploatacji auta.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1996 r., 118000 km
Piotrek
2002-10-02
 (3.54)
nabilem nie bardzo duzo kilometrow w bardzo krotkim czasie, wiele usterek w tym aucie to wina zbyt ostrego stylu jazdy...no coz to pierwszy samochod w zyciu heheh wiec jako mlody koles bardzo go deptalem...wynikiem tego sa 3 spregla , 2 skrzynie, i 2 polosie i teraz zaczal stukac przegob...inne rzeczy to pierdoly i pewenir gdzybym jezdzil nim normalnie to pwenie by sie z nim nic nie dzilao...pomylka tylko sa opony fabryczne teraz mam 165/55/13 i jezdzi sie super...jest glosny ale jka co kto lubi mozna sie przyzwyczaic...silnik wyrtzymuje przebieg bez prpoblemowo i rozrzad nie byl jescze robiouny ba silnika nigdy nie dotknal mecyanik...raz wymienilem pompke paliwa...fajna fura dla studenta,szkoda tylko ze to nie 1100 ale to sie zmieni-nastepne auto to tez bedzie Ciapek ale Sporting :) bo seicento to taka puderniczka na kolkach dla waty cukrowej:))
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1998 r.,
Sinan pokaż Email »
2005-05-31
 (3.00)
bardzo lubie to autko- choc jest to raczej przyzad do przemieszczania sie .. taka lepsza wersja maluszka.. po 70 tys. zaczelo sie psuc juz praktycznie wszystko- od drobiazgow po rzeczy bardziej znaczace! nawet w ostatnim roku chwycila go rdza na nadkolu! NiE POLECAM ASO- kiedys bylem, bo mialem problemy z odpalaniem i wymienili wszystko oprocz tego co faktycznie poszlo, a byla to uszczelka pod glowica;) ale mialem nowy katalizator za to;) coz jeszcze napisac- malo pali, auto typowe do zakorkowanego miasta katowice.. no, na poczatku tego miesiaca sprzedalem mojego CiENKiEGO.. i za jakis miesiac bedzie nowe seicento zobaczymy jak ten sie sprawdzi.. malego mialem od czasow liceum, az po pierwszy rok studiow.. i troche bylo zal przy sprzedazy.. na szczescie widuje go;))
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1996 r., 73115 km
Majorka, majorka99 pokaż Email »
2007-07-26
 (2.92)
"od nowości" "ciągle coś". Myślę, że wiekszośc problemów, które miałam z cieniasem było spowodowane tym, że parokrotnie próbowano mi go ukraść. Efekt...rozwalona stacyjka, zamki itp itd i tak już leci jak domino. Pare osób stwierdziło, że jest "pechowy" i radziło aby się go pozbyć.Pozostał i mi dobrze służy. Oby tak dalej. Niby ciągle coś przy nim robię ale chyba kazdy "stary" samochód tego wymaga. wszystko się zuzywa i wymaga napraw. Póki co nie zawiodł mnie na drodze nigdy. Łatwo nim zaparkowac . Wcisnę się nim pawie w każda dziurę, Prawie terenówka hihihi ufff fantazja mnie poniosła:-). Prawie jak wszystko - aby dobrze służyło trzeba o to coś dbać...i co najważniejsze podczas najwiekszych mrozów zimą 2005|2006 odpalał! inne samochody oblegały pobocza a moj cieniutki "był króliczkiem w tym miasteczku"(parkowanie pod chmurką)
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1996 r., 168000 km
Mart
2006-03-26
 (4.23)
Cztery z duuuużym plusem. Należy oczywiście pamiętać, że to samochod z jednej z niższych klas, więc większość młodych ludzi może go od razu za to skreślić. Sam jednak jestem młodym człowiekiem i nie widze w moim Cinquecento niczego, co mogłoby go zdyskwalifikować. Wolę troche słabsze i ubogo wyposażone CC niż jakiegoś gruchota sprowadzonego z Zachodu, tylko po to, żeby w remonty wpakować drugie tyle ile kosztował. Owszem - samochód to skarbonka, nawet CC wymaga nakładów finansowych, ale w porównaniu "Cena/Jakość" jakiegos niemieckiego druchota i CC wypada całkowicie dla Fiata. Nie oszukujmy się - nie sprowadzimy z Zachodu dobrego samochodu za 4-5 tys. złotych. A za takie pieniądze nasze CC może nam dłuuugo i bezawaryjnie służyć. Dla tych, którzy od samochodu wymagają małych kosztów eksploatacji i bezawaryjności polecam CC.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.9 i.e. S 40KM, 1996 r., 79000 km
tsz026 pokaż Email »
2009-10-02
 (2.46)
Wszystko co napisałem na temat usterek, a o czym będziecie mogli przeczytać działo się w samochodzie młodym. Kupiłem go od znajomej osoby, i wiem, ze przebieg był oryginalny. A więc takie cyrki w samochodzie nawet tak marnej jakości nie powinny się dziać przy 60 000 km ! Auto nie oferuje żadnego poziomu komfortu, ani bezpieczeństwa, silnik dramatycznie słaby. Ma tylko jedną zaletę: było moim pierwszym i przeszedłem na nim niezłą szkołę życia, teraz różne podbramkowe sytuacje na drodze mi nie straszne, po tym jak w zimie na oblodzonej jezdni, jadąc z góry musiałem hamować hamulcem ręcznym, bo nogą musiałem naciskać gaz, by mi auto nie zgasło, bo później stanęłoby na środku skrzyżowania i na bank nie odpaliłoby przez najbliższe 5 minut. Tak ! Takie problemy stwarzała ta konstrukcja zimą.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 31KM, 1994 r., 76000 km
KAROLIK22 pokaż Email »
2006-04-08
 (3.31)
Jestem drugim wlascicielem po kobiecie i mam go blisko pol roku,zastanawia mnie czy tylko moj ma takie osiagi bo na trasie praktycznie przez cala polske jechalem od 120-140km/h i ani razu mi nie dal znac ze mu zle.Pozatym spalanie troche ma inne bo z moich wyliczen wychodzi ze na 100km w cyklu mieszanym spala 7,5 l. benzyny i to bardzo mnie smuci bo przy zakupie sugerowalem sie ekonomika.Klopoty z gaznikiem i z pajeczyna przewodow gumowych,nie mam zielonego pojecia do czego to wszystko ma sluzyc,rownie dobrze mozna polowy sie pozbyc a silnik nadal tak samo bedzie pracowal.Wedlug mojej oceny samochod sprawuje sie dobrze,pozatym na trase tez jest nie zly tylko przyspieszenie troche drazni ale porownujac do maluch jesli mozna wogole to i tak zlote autko a to tylko kilka cm wieksza poj.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 i 31KM, 1997 r., 55000 km



Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge Fiat Ford FSO GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus Mazda Mercedes MINI Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Wydawnictwo Forum